Loading...

środa, 23 maja 2012

Legenda o Lubowidzu

       Przed wiekami, kiedy to we Wkrze pluskały dorodne pstrągi, a węgorze i mnóstwo różnego rodzaju  innych ryb (bo woda była czysta i przejrzysta jak szkło pierwszego gatunku z huty "Irena"), a brzegi przerastała nieprzebyta puszcza będąca mieszkaniem dzikich zwierząt i schronieniem dla zbłąkanych wędrowców, traktem przez tę właśnie puszczę przejeżdżał orszak małżonki księcia płockiego, udającej się na dwór księcia mazowieckiego. Czasy były wtedy niespokojne, ponieważ w całej Rzeczpospolitej grasowały oddziały tatarskie.
            Tatarzy to naród okrutny, łasy na łupy i wdzięki białogłów. Wyrządzali wiele szkód: grabili, palili , zabijali mężczyzn i starców a dzieci i kobiety brali w jasyr. Nic też dziwnego, że gdy wieść niosła o zbliżającym się oddziale tatarskim ludzie tracili głowy, wpadali  w popłoch uciekając gdzie oczy poniosą. Księżna i jej dwór byli pod silną eskortą rycerzy, toteż spokojnie i bez trwogi wszyscy odbywali swą podróż. Zwłaszcza młodziutkie dworki księżnej wesołym śpiewem zabawiały ją snując opowiadania o rozrywkach jakie czekają wszystkich na dworze księcia mazowieckiego. Często też wyskakiwały z karocy, żeby nazrywać kwiatów swojej pani. Śpiewy i śmiechy przerwał rycerz przedniej straży, który przyniósł wiadomości o zbliżającym się oddziale Tatarskim. Postanowiono ukryć się w gąszczu  puszczy i przepuścić bez walki Tatarów, a dalszą część drogi odbyć lasem nie narażając się w ten sposób na niebezpieczne spotkanie z barbarzyńcami.
          W czasie kiedy rycerz przyniósł wiadomość o Tatarach jedna z dworek śliczna młoda dziewczyna zajęta była zbieraniem kwiatów dla swojej pani. Gdy wyszła na drogę z kolorową naręczą kwiecia orszaku księżnej już nie było. Przepadł jak kamień w wodę pomyślała dziewczyna. Nagle na horyzoncie dojrzała sylwetki jeźdźców na małych lekkich konikach w charakterystycznych czubiastych nakryciach głowy. Domyśliła się kim są - znała ich z opowiadań. Przerażona uciekła w głąb lasu szukając tam ratunku i schronienia. Błąkała się długo  Zmęczoną i głodną zastała noc. Mroczna puszcza nawet bez Tatarów wydawała się dziewczynie złowroga i przerażająca. Skulona przykucnęła pod drzewem w olbrzymich paprociach i zasnęła. Zbudził ją chłód i rżenie konia. Bała się otworzyć oczy. Myślała że wpadła w ręce Tatarów. Jakież było jej zdumienie, kiedy otwierając powoli oczy zobaczyła zauroczonego swoją urodą, zdziwionego ze swego znaleziska, młodzieńca lekko uśmiechającego się trzymającego za uzdę konia. Był to giermek księcia mazowieckiego, który wybrał się na polowanie ze swym panem i w pogoni za zwierzyną zapuścił się  nad brzeg Wkry. Wystraszoną panienkę zabrał ze sobą i oddał księżnej pani. Otrzymał za to nagrodę. Zdobył też serce a później rękę pięknej dworki. Miejsce gdzie ją zobaczył śpiącą pierwszy raz nazwał "Lubą widzę ". Często odwiedzał je najpierw sam a później ze swoją lubą małżonką. W tym miejscu zbudował dom, w którym mieszkali długo ciesząc się swym szczęściem. W niedługim czasie w pobliżu domku "Lubą widzę" przy trakcie powstał zajazd "Lubowidza", a w kilka lat później osada nosząca nazwę zajazdu.
            W ciągu lat nazwa osady przekształciła się głównie w wyniku błędnych zapisków w dokumentach historycznych aż w końcu nieco skrócona została  do dnia dzisiejszego - Lubowidz. Tyle mówi legenda . Historia jest mniej romantyczna .  

środa, 16 maja 2012

Cała Polska Czyta Dzieciom 2012

           Kampania "Cała Polska Czyta Dzieciom" trwa już 10 lat. Rozpoczęła się 
1 czerwca 2001roku.
W roku 2012 obchodzimy jubileusz 10-lecia kampanii. Nasza Biblioteka również dołączyła do akcji, udało nam się namówić do współpracy przedstawicieli różnych zawodów. Z przyjemnością do akcji dołączyli:
  • Leśnik Michał Ostrowski
  • Pani doktor Joanna Olszewska-Firlej
  • Policjant Grzegorz Masanowski
  • Ksiądz Andrzej Rutkowski
  • Emerytowane nauczycielki Zofia Kosek,Daniela Górska
  • Sołtys Lubowidza Marzena Jabłońska
Bardzo dziękujemy za współpracę,która okazała się owocna. Mamy nadzieję że dalej będziecie Państwo z nami współpracować.

                       POLICJANT CZYTA DZIECIOM

         Dnia 7 maja 2012 bajki dla najmłodszych czytał Kierownik Komisariatu Policji w Lubowidzu Pan Grzegorz Masanowski. Opowiadał o pracy policjanta, o tym jak dostać się do służby. Dzieci były bardzo zadowolone ze spotkania z Panem Grzegorzem, zadawały mnóstwo pytań m.in o psy policyjne. Kilkoro dzieci wyraziło chęć zostania policjantami. Niebawem mają wybrać się na Posterunek Policji, by zobaczyć policyjny samochód. Pan Grzegorz czytał dzieciom książkę pt."Wielka Księga Imion" B.Jacewicz. W podziękowaniu dzieci zaśpiewały dla Pana Grzegorza piosenkę o wiośnie.




                            LEŚNIK CZYTA DZIECIOM

        Dnia 10 maja 2012 bajki dla dzieci z klasy "0" czytał Pan Michał Ostrowski. Mówił dzieciom jaką szkołę trzeba skończyć, by zostać leśnikiem. Opowiadał o pracy leśnika, o roślinności i zwierzynie występującej w naszych lasach. Dzieci bardzo chętnie zadawały pytania. Pan Michał szybko zaskarbił sobie sympatię dzieci. Bajki,które czytał to: "Jak wiewiórka Ruda Skórka szukała spiżarni" E.Stadtmuller, "Leśne urodzinki" W.Drabika







PANI DOKTOR CZYTA DZIECIOM

           Dnia 11 maja 2012 roku Pani doktor z tutejszego Ośrodka Zdrowia Joanna Olszewska-Firlej czytała dzieciom bajeczki.Opowiadała o długiej drodze jaką przebyła by zostać lekarzem,o szkole którą skończyła i o tym,jak dużo musiała się uczyć.Bycie lekarzem to bardzo ciężka i trudna praca. Dzieci z przyjemnością słuchały opowieści Pani Doktor, z chęcią zadawały pytania. Podczas spotkania czytano bajki :"Chory kotek"S.Jachowicz, "Elmo czyta"S.Albee.Na zakończenia dzieci wykonały piosenkę.





KSIĄDZ  ANDRZEJ CZYTA DZIECIOM 

      14 maja na zaproszenie do biblioteki przyszedł ksiądz Andrzej Rutkowski. Spotkał się z dziećmi z Przedszkola lubowidzkiego. Opowiadał dzieciom o stworzeniu świata oraz o pierwszych ludziach stworzonych przez Boga. Słowa popierał poprzez czytanie fragmentów z Biblii Młodych. Dzieci bardzo były zainteresowane tym co opowiada ksiądz Andrzej. Na końcu spotkania ks. wikary uczył dzieci piosenki religijnej " Na jeziorze wielka burza, Jezus ze mną w łodzi jest ". Dzieci obiecały odwiedzać Bibliotekę razem z rodzicami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

EMERYTOWANE NAUCZYCIELKI CZYTAJĄ DZIECIOM

Dnia 16 maja swoją obecnością zaszczyciły nas dwie emerytowane nauczycielki Panie :Zofia Kosek,która przez wiele lat pracowała w szkole ucząc geografii oraz Daniela Górska, która również pracowała jako pedagog nauczając klasy 1-3.W tym dniu naszymi słuchaczami były dzieci z klasy 0.Panie nauczycielki czytały bajki z serii "Bajki na Dobranoc", a mianowicie bajkę o trzech świnkach.Do porównania miały tę samą bajkę w formie dźwiękowej.Spotkanie przebiegało w miłej atmosferze.Pani Daniela Górska nauczyła naszych najmłodszych piosenki o zajączku, a na zakończenie razem tańczyły i śpiewały.







                               SOŁTYS LUBOWIDZA CZYTA DZIECIOM

Dnia 18 maja do Biblioteki została zaproszona Pani Marzena Jabłońska-Sołtys Lubowidza.Był to kolejny dzień akcji "Cała Polska Czyta Dzieciom" .Naszymi słuchaczami były dzieci z klasy 0. Pani Sołtys opowiedziała o swojej pracy oraz o problemach z jakimi mieszkańcy mogą się do niej zwracać.Pani Marzena przeczytała bajki D.Gellner : "Sukienki Bożenki", "Deszcz", "Portret Wiosny", oraz bajkę W.Drabika "Kogucik śpioszek", a także wiersz J.Brzechwy "Sowa".





niedziela, 6 maja 2012

1.Ścieżka edukacyjna na terenie Gminy Lubowidz





4.Historia Biblioteki


Półki z książkami w GBP w Lubowidzu
                            

                  Biblioteka powstała w 1949 roku jako Gromadzka Biblioteka Publiczna. Był to małowartościowy księgozbiór składający się z darów mieszkańców Lubowidza oraz okolicznych wsi i istniejących instytucji a szczególnie istniejącej tu Szkoły Podstawowej  oraz jej nauczycieli.Stopniowo Księgozbiór, dzięki dotacjom państwowym powiększał się, założono katalogi.Biblioteka rozwijała się wraz z naszym krajem Polską Ludową.Działalność biblioteki przerwał i zniszczył dwukrotnie pożar Lubowidza. Pierwszy w1955, drugi 1968 roku, kiedy to 10 lipca spłonęła prawie cała wieś, około 300 gospodarstw, spłonął też księgozbiór biblioteki. Mimo tej klęski życie biblioteki wraz z całą odnową Lubowidza, zaczęło się rodzić od nowa.Wtedy to w ówczesnej Radzie Narodowej , a obecnym Urzędzie Gminy radzono skąd zdobyć książki, i znowu pomogli ludzie oraz pozostałości od czytelników i biblioteka na nowo zapoczątkowała swoje życie.Dużo pracy w organizowanie nowego życia biblioteki włożyła długoletnia pracownica biblioteki i jej kierownik  Pani Jerka Krystyna.
                Z roku na rok księgozbiór biblioteki rozrastał się, dzięki pomocy Państwa i mieszkańców Lubowidza. W  1974 roku liczył już  4082 woluminy.W roku 1975 odchodzi na emeryturę długoletni kierownik biblioteki, a na jej miejsce przychodzi długoletnia nauczycielka języka polskiego mgr Marta Skolimowska, która miała wiele zapału i chęci do pracy. Chociaż biblioteka w tym czasie znajdowała się w lokalu prywatnym i liczyła 32m2 / lokal na uboczu Lubowidza przy ul. Zielonej, mało uczęszczanej, to dzięki pracy Pani Marty stan księgozbioru powiększa się i na koniec 1976 roku wynosi 4338 woluminów. Zapisano wówczas 726 czytelników, którzy wypożyczyli 9521 woluminów książek. Biblioteka nie tylko dbała o księgozbiór , ale także organizowała życie kulturalne w swoim środowisku. 
                     28 kwietnia 1976 roku zorganizowano spotkanie autorskie dla dzieci i młodzieży Aleksandrem Rymkowiczem, który urodził się 13 kwietnia 1913r. w Wilnie- zmarł 26 września 1983 r.w Iławie) - polski poeta.Rok 1977 przynosi bibliotece duże zmiany pracują w bibliotece dwie osoby pani Marta Skolimowska na całym etacie jako kierownik, bibliotekarz pracujący w bibliotece i utrzymujący 4 Filie Biblioteczne tj.: Filia Biblioteczna w Osówce, Filia Biblioteczna w Sinogórze, Filia Biblioteczna w Syberii, Filia Biblioteczna w Zieluniu i 24 punkty biblioteczne oraz Pani Jadwiga Wasiak,przyjęta na 1/2 etatu, która od razu zajęła się pracą z dziećmi.Ciąg dalszy nastąpi...